Wielki Pogromca Pojemników – Bohater, na Jakiego Nikt Nie Czekał

W nocy, 18 listopada na ulicy Kopernika w Lidzbarku Warmińskim młody mężczyzna, kopiąc z całej siły, uszkodził pojemnik na psie odchody. Trudno powiedzieć, co mogło nim kierować — frustracja, bezmyślny impuls, czy może zwyczajna niechęć do miejskiej infrastruktury i obowiązku sprzątania po czworonogach? Jedno jest pewne: wszystko zarejestrowała kamera miejskiego monitoringu.

Wandale są wszędzie. Jedni bazgrzą po elewacjach, zostawiając szpetne „dzieła”, inni rozładowują swoją energię, niszcząc publiczne mienie. I choć każdy przypadek wygląda nieco inaczej, łączy je jedno — takie zachowania nie mają nic wspólnego z odwagą, kreatywnością ani buntem. To po prostu akt braku szacunku i zwyczajnej głupoty. Do przestrzeni, do wspólnego dobra, do pracy ludzi, którzy dbają o czystość miasta.

Do kolejnego z podobnych incydentów doszło minionej nocy. Na nagraniu z monitoringu widać dwójkę młodych ludzi przechodzących przez kładkę na Łynie przy ulicy Kopernika. Po drugiej stronie rzeki jeden z nich, zupełnie bez powodu, zaczyna kopać w pojemnik na psie odchody. Po kilku uderzeniach przewraca go i spokojnie idzie dalej, jakby zniszczenie czegoś, co służy wszystkim mieszkańcom, było czymś zupełnie normalnym.

Takie zachowania należy piętnować. To nie „głupi wybryk”, a realny koszt dla miasta i jego mieszkańców. Każdy uszkodzony kosz, ławka czy lampa uliczna to pieniądze, które mogłyby zostać przeznaczone na rozwój infrastruktury, a zamiast tego idą na naprawy po czyjejś głupocie.

Oby nagranie pomogło ustalić sprawcę, a sama sytuacja była przestrogą, że wandalizm może wydawać się anonimowy tylko do czasu.

ok

7E7EA001 7F40 42B3 95E0 A38C28D4C39F
Udostępnij