Lidzbark Warmiński odwiedziła niedawno córka znanego i cenionego reżysera znakomitych polskich komedii – Stanisława Barei. Ciekawostka – to nie był pierwszy raz, bowiem Katarzyna Bareja pomieszkiwała w naszym mieście już w latach 60. jako mała dziewczynka, a pan Stanisław ją odwiedzał.
Dowodem na to, że Stanisław Bareja, reżyser kultowych już komedii z czasów PRL, bywał w Lidzbarku Warmińskim jest jego zdjęcie z córką na zamkowych krużgankach.
Dla pani Katarzyny przyjazd do Lidzbarka Warmińskiego po kilkudziesięciu latach był podróżą sentymentalną. Natomiast mieszkańcy naszego miasta skorzystali z jej obecności i pojawili się na spotkaniu zorganizowanym z nią przez Hotel Krasicki, w którym się zatrzymała.
Można było posłuchać opowieści o Stanisławie Barei, ale też o jego rodzinie, z którą był bardzo związany.
– Tata był domatorem – mówiła pani Katarzyna i dodaje, że kiedy kręcił swoje filmy, zawsze starał się wybierać do tego miejsce niezbyt odległe od rodziny. Kiedy więc w latach 60. ona i jej mama trafiły do Lidzbarka Warmińskiego, gdzie Hanna Kotkowska-Bareja (absolwentka historii sztuki) była przewodniczką, bardzo za nimi tęsknił. Dowodem może być rysunek jego autorstwa wykonany dla córki, na którym reżyser śni o lidzbarskim zamku, w którym w tym czasie pracowała jego żona.
Podczas spotkania z dorosłą już teraz córką reżysera można się było dowiedzieć wielu ciekawostek z jego życia zawodowego i prywatnego, jak choćby to, że od zawsze bardzo dużo czytał, kochał filmy i… gotowanie. Był bardzo kreatywny nie tylko tworząc filmy, ale także w codziennym życiu, np. wymyślając zabawy dla swoich dzieci.
Uczestnicy spotkania z panią Katarzyną obejrzeli też te fragmenty filmów Stanisława Barei, w których wystąpił on sam. Warto przypomnieć, że zagrał między innymi: dzielnicowego Parysa („Alternatywy 4”), „Krokodylowego” („Zmiennicy”), kupującego marynarkę („Małżeństwo z rozsądku”) , a w „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz” odegrał aż trzy postaci: żonę Newtona, mężczyzny śpieszącego się na dworzec oraz majstra brygady wieszającej transparent.
Pani Katarzyna przyznała, że najbardziej wzrusza ją tato w roli pana Jana, prowadzącego sklep w Londynie, w kultowym filmie „Miś”.
Można też było kupić książkę autorstwa Katarzyny Barei pt. „Żaby w śmietanie, czyli Stanisław Bareja i bliscy” i oczywiście uzyskać autograf.
Publikacja zawiera sporo zdjęć, w tym rodzinnych, wspomnienia współpracowników reżysera i fragmenty pamiętników oraz listy, a wszystko okraszone rysunkami autorstwa Stanisława Barei. Przypomnijmy, że pan Stanisław, pisząc listy do rodziny, rysował swojej małej córeczce obrazki.
Dla wielu zebranych w Hotelu Krasicki osób sporym zaskoczeniem było, że tak znany i ceniony reżyser bywał w naszym mieście. Oczywiście bardzo ich to ucieszyło. Nie zabrakło pytań, cytowania dialogów z filmów, a nawet wspólnego śpiewu.
Spotkanie poprowadziła Luiza Greta Ballo. Jej gościni – Katarzyna Bareja – wspomniała też o tym, że przy okazji wizyty w Lidzbarku Warmińskim zwiedziła okoliczne miejscowości, między innymi Ornetę i Dobre Miasto. Była też pod budynkiem, w którym w latach 60. wynajmowały z mamą pokój przy ul. Kopernika. Liczymy, że jeszcze pani Katarzyna nas kiedyś odwiedzi.
Ewa Lubińska
(zdjęcie główne – Ewa Lubińska, pozostałe z archiwum Katarzyny Barei)

