Rozpoczęła się zbiórka podpisów pod petycją w sprawie ochrony przydrożnych alei na trasie Reszel – Jeziorany – Dobre Miasto – Miłakowo. Organizatorzy akcji „Skraj drzew – STOP wycince drzew na Warmii” zapowiadają, że niebawem dokument trafi do Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego.
Powodem petycji są informacje o planowanej wycince około 1500 drzew rosnących wzdłuż dróg wojewódzkich na blisko 80-kilometrowym odcinku. Chodzi o historyczne aleje, które od lat stanowią jeden z najbardziej rozpoznawalnych elementów warmińskiego krajobrazu.
Wątpliwości dotyczące skali wycinki
Autorzy petycji podkreślają, że z publiczznie dostępnych informacji wynika, iż drzewa zostały zakwalifikowane jako „potencjalnie niebezpieczne”, a ich ocena miała zostać przeprowadzona przede wszystkim metodą wizualną, w oparciu o ogólne wytyczne.
Zdaniem inicjatorów akcji tak duża skala planowanej wycinki budzi poważne wątpliwości dotyczące rzetelności zastosowanych kryteriów oraz proporcjonalności planowanych działań.
Jak zaznaczają, sama kwalifikacja drzewa jako potencjalnie niebezpiecznego nie powinna automatycznie oznaczać konieczności jego usunięcia, szczególnie gdy sprawa dotyczy tak dużej liczby drzew oraz jednych z najcenniejszych krajobrazowo alei na Warmii.
Apel o niezależne ekspertyzy
W petycji skierowanej do władz województwa organizatorzy wnoszą o:
- wstrzymanie planowanych działań do czasu pełnego wyjaśnienia sprawy,
- przeprowadzenie niezależnych ekspertyz dendrologicznych,
- indywidualną ocenę każdego drzewa zamiast kwalifikowania do wycinki całych odcinków dróg,
- ujawnienie szczegółowych wytycznych i dokumentacji będącej podstawą oznaczeń,
- rozważenie alternatywnych działań poprawiających bezpieczeństwo ruchu drogowego bez konieczności masowej wycinki,
- uwzględnienie wartości przyrodniczej, krajobrazowej i kulturowej warmińskich alei podczas podejmowania decyzji.
Autorzy przypominają również, że ochrona i odtwarzanie alei przydrożnych znajduje odzwierciedlenie w dokumentach strategicznych województwa, wskazujących na ich znaczenie dla dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego regionu.
Sprawa zyskuje ogólnopolski rozgłos
Temat wywołuje coraz większy odzew społeczny. Według informacji przekazanych przez administratora Portalu Warszawskiego, jeden z wpisów dotyczących planowanej wycinki dotarł już do około 250 tysięcy odbiorców. Inny z publikowanych postów osiągnął zasięg blisko 65 tysięcy osób.
Organizatorzy podkreślają, że zainteresowanie nie ogranicza się wyłącznie do mieszkańców Warmii.
– To ludzie z całej Polski, dla których krajobraz Warmii jest wartością samą w sobie. To właśnie aleje przydrożne są jednym z symboli regionu i sprawiają, że turyści chcą tu wracać – przekonują.
Nie tylko drzewa, ale również stan dróg
W dyskusji pojawia się również argument dotyczący bezpieczeństwa ruchu drogowego. Zdaniem autorów petycji większym problemem niż obecność drzew przy drogach bywa zły stan nawierzchni.
Ich zdaniem poprawa jakości dróg, modernizacja infrastruktury oraz odpowiednie zarządzanie ruchem mogą w wielu przypadkach przynieść większą poprawę bezpieczeństwa niż masowa wycinka przydrożnych alei.
Organizatorzy apelują do władz województwa o transparentne prowadzenie całego procesu, oparcie decyzji na rzetelnych danych oraz uwzględnienie głosu mieszkańców i ekspertów przed podjęciem ostatecznych rozstrzygnięć.
Petycję można podpisywać do czasu jej złożenia w Sejmiku Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Jej autorzy liczą, że społeczne zaangażowanie pozwoli rozpocząć szeroką debatę na temat przyszłości jednego z najbardziej charakterystycznych elementów warmińskiego krajobrazu.
Petycję znajdziesz TUTAJ.
Kamil Onyszk
(fot. Petycje.com)