W Ornecie odbyło się spotkanie poświęcone przyszłości kolei na północnej Warmii i miejscu miasta w planowanej Zintegrowanej Sieci Kolejowej. W dyskusji wrócił również spór o możliwy przebieg przyszłego połączenia z Lidzbarka Warmińskiego. Ostatecznie przedstawiciele Ornety, Lidzbarka Warmińskiego i powiatu lidzbarskiego zadeklarowali gotowość do wspólnego działania na rzecz przywrócenia połączeń kolejowych.
23 września 2026 roku w sali sesyjnej Ratusza Miejskiego w Ornecie odbyło się spotkanie poświęcone Zintegrowanej Sieci Kolejowej oraz przyszłości połączeń kolejowych w tej części województwa. Spotkanie zorganizowała burmistrz Ornety Katarzyna Lasocka.
Wzięli w nim udział m.in. przedstawiciele kolei i Urzędu Marszałkowskiego Województwa Warmińsko-Mazurskiego, parlamentarzystka z regionu, przedstawiciele władz powiatu lidzbarskiego, burmistrz Lidzbarka Warmińskiego Jacek Wiśniowski, radni Rady Miejskiej w Ornecie, przedstawiciele lokalnych mediów oraz mieszkańcy.
Frekwencja mieszkańców nie była jednak duża. Tymczasem temat może mieć znaczenie dla przyszłości komunikacyjnej i gospodarczej nie tylko Ornety, ale całego powiatu lidzbarskiego.
Orneta już jest na kolejowej mapie
W przypadku Ornety sytuacja jest o tyle szczególna, że miasto posiada już istniejącą infrastrukturę kolejową i leży na linii nr 221 Olsztyn Gutkowo – Braniewo. Linia przebiega przez m.in. Dobre Miasto, Lubomino, Ornetę i Pieniężno. W wojewódzkim planie transportowym jest wskazywana jako funkcjonujący element regionalnej sieci kolejowej.
Dlatego dla Ornety szczególnie istotny jest postulat, aby przyszłe połączenie z Lidzbarkiem Warmińskim zostało włączone w istniejącą linię 221.
Takie rozwiązanie mogłoby zmienić komunikacyjne położenie obu miast. Lidzbark Warmiński odzyskałby dostęp do istniejącej sieci kolejowej, a Orneta zyskałaby możliwość wykorzystania swojego położenia jako elementu większego układu komunikacyjnego.
Burmistrz Katarzyna Lasocka podkreślała podczas spotkania, że dla Ornety najważniejsze jest zachowanie miasta w przyszłej sieci kolejowej.
„Orneta historycznie stoi koleją. Zawsze była ona głównym węzłem kolejowym i stamtąd można było dojechać bezpośrednio, bez przesiadek do Królewca i do Warszawy. Najbardziej zależy nam na tym, żeby Orneta na mapie kolejowej cały czas istniała i żebyśmy my, jako mieszkańcy, poczuli się ważni i niezapomniani” – mówiła burmistrz.
Kierunek Elbląg może być dla regionu ważną szansą
W dyskusji pojawia się również szerszy wymiar całej inwestycji. Dla Ornety połączenie z Lidzbarkiem Warmińskim oznaczałoby bowiem możliwość lepszego wykorzystania istniejącej linii 221 i otwarcia północnej Warmii na Braniewo i Elbląg.
To kierunek, który może mieć w przyszłości coraz większe znaczenie gospodarcze. Elbląg jest ważnym ośrodkiem przemysłowym i transportowym, a rozwój infrastruktury portowej może zwiększać znaczenie miasta jako zaplecza logistycznego regionu.
Z tego punktu widzenia kolej łącząca Lidzbark Warmiński – Ornetę – Braniewo i dalej Elbląg mogłaby być czymś więcej niż lokalnym połączeniem pasażerskim. Mogłaby stać się elementem szerszego układu komunikacyjnego północnej Warmii.
Nie oznacza to jednak, że taki przebieg został już przesądzony. Na obecnym etapie mowa jest o planach, analizach i możliwych wariantach. Ostateczne rozwiązania będą wymagały szczegółowych badań technicznych, ekonomicznych i transportowych.
Skąd wziął się spór?
Kwestia kolei od jakiegoś czasu wywołuje emocje wśród mieszkańców i samorządowców. W mediach społecznościowych pojawiały się zarzuty wobec burmistrza Lidzbarka Warmińskiego Jacka Wiśniowskiego, że forsując połączenie Bartoszyce – Lidzbark Warmiński – Dobre Miasto, może działać na niekorzyść Ornety.
Obawy po stronie orneckiej były konkretne: jeżeli powstałaby nowa linia prowadząca z Lidzbarka Warmińskiego do Dobrego Miasta, mogłoby zabraknąć miejsca i argumentów dla alternatywnego połączenia przez Ornetę.
W efekcie w przestrzeni publicznej doszło do wymiany argumentów i stanowisk. Sprawa zaczęła być przedstawiana jako rywalizacja dwóch koncepcji – Lidzbark–Dobre Miasto kontra Lidzbark–Orneta.
Tymczasem intencją Jacka Wiśniowskiego było przede wszystkim doprowadzenie do powrotu kolei do Lidzbarka Warmińskiego. To właśnie burmistrz Lidzbarka od dłuższego czasu prowadził działania w tej sprawie, w tym zabiegał o wpisanie połączenia do dokumentów planistycznych i prowadził rozmowy z instytucjami odpowiedzialnymi za kolej.
Podczas środowego spotkania wyraźnie zaznaczył, że rozwój kolei powinien służyć większemu obszarowi.
„Rozwój kolei na obszarach Bartoszyce, Lidzbark Warmiński, Orneta czy Dobre Miasto przysporzy możliwości rozwoju gospodarczego, ale zwiększy też bezpieczeństwo. Tu chodzi o szansę dla całęgo regionu” – mówił Jacek Wiśniowski.
W praktyce oznacza to, że wcześniejszy spór można dziś postrzegać przede wszystkim jako nieporozumienie dotyczące tego, czy rozwój jednego kierunku kolejowego musi oznaczać rezygnację z drugiego.
Wiśniowski zabiegał o kolej. Teraz może być wspólna walka
O przywrócenie kolei do Lidzbarka Warmińskiego aktywnie zabiegał Jacek Wiśniowski. W czerwcu informowano o działaniach związanych z odbudową połączenia Bartoszyce – Lidzbark Warmiński – Dobre Miasto.
Jednocześnie Zintegrowana Sieć Kolejowa wskazuje dziś także korytarz obejmujący Ornetę i Lidzbark Warmiński. Na mapie ZSK oba miasta znajdują się w planowanym układzie rozwoju sieci kolejowej.
To właśnie ta zmiana perspektywy może pozwolić zakończyć dotychczasowe spory.
Podczas spotkania w Ornecie Katarzyna Lasocka, Jacek Wiśniowski oraz starosta lidzbarski Marcin Kania wyrazili gotowość do współpracy i wspólnego zabiegania o przywrócenie połączeń kolejowych.
Dla Ornety najważniejsze jest, aby miasto nie zostało pominięte. Dla Lidzbarka – aby po około trzech dekadach odzyskał regularne połączenia kolejowe. Dla powiatu i całego regionu – aby powstał system, który połączy ze sobą możliwie dużą liczbę miejscowości.
Zintegrowana Sieć Kolejowa daje nową perspektywę
W Zintegrowanej Sieci Kolejowej, przygotowanej w ramach długofalowego planowania rozwoju polskiej infrastruktury kolejowej, wskazano m.in. nowy układ obejmujący Bartoszyce, Lidzbark Warmiński i Ornetę. Dokument przewiduje rozwój tysięcy kilometrów nowych linii kolejowych, ale jego perspektywa wykracza poza 2035 rok.
Nie oznacza to jeszcze rozpoczęcia budowy. Jak podkreślano podczas spotkania, przyszły przebieg infrastruktury nie jest przesądzony. Potrzebne będą kolejne analizy, dokumentacja, ocena wariantów, decyzje administracyjne oraz przede wszystkim zapewnienie finansowania.
Także przedstawiciel PKP PLK Paweł Pleśniar zwracał uwagę, że inwestycje kolejowe w regionie znajdują się obecnie na różnych etapach – od modernizacji istniejących linii po projekty, które dopiero wymagają wieloletnich przygotowań.
Jeden głos zamiast kolejnego sporu
Najważniejszym efektem środowego spotkania nie była więc decyzja o przebiegu konkretnej linii. Takiej decyzji na tym etapie po prostu jeszcze nie ma.
Najważniejsza była deklaracja współpracy. Orneta chce wykorzystać istniejącą linię 221 i połączyć ją z Lidzbarkiem Warmińskim. Lidzbark chce odzyskać kolej i połączyć się z istniejącą siecią. Władze powiatu deklarują współpracę. Wszystkich łączy natomiast przekonanie, że rozwój kolei może być szansą dla całej północnej Warmii.
Ważne jest również to, że wcześniejszy lobbing Jacka Wiśniowskiego na rzecz połączenia z Dobrym Miastem nie musi oznaczać rezygnacji z wariantu przez Ornetę. Przeciwnie – obecne założenia ZSK pokazują możliwość szerszego spojrzenia na kolejową mapę regionu.
Jeżeli analizy potwierdzą zasadność takiego rozwiązania, w grę może wchodzić system łączący Bartoszyce, Lidzbark Warmiński, Ornetę, Braniewo i Elbląg, z możliwością powiązania również z kierunkiem Dobrego Miasta.
Na razie to jednak perspektywa, a nie gotowy projekt.
Przed samorządami pozostaje więc konkretne zadanie: mówić w sprawie kolei jednym głosem, wspólnie przedstawiać potrzeby regionu i zabiegać o takie rozwiązania, które nie będą dzielić poszczególnych miast, lecz pozwolą połączyć ich potencjał.
Kamil Onyszk








