W lidzbarskim Centrum Profilaktyki Uzależnień funkcjonują dwie grupy wsparcia Anonimowych Alkoholików. Grupa „Remedium” spotyka się w każdy czwartek od godz. 18:00, a Grupa „Zwrot” w każdy wtorek o tej samej godzinie. Czym te grupy są i jaka jest geneza tego ruchu?
Ruch AA ma swoje korzenie w USA. To tam były makler giełdowy Bill Wilson i dr Bob Smith powołali go do życia.
Bill Wilson urodził się 1895 roku. Alkohol zaczął mu towarzyszyć już podczas I wojny światowej. Problem narastał. Z powodu uzależnienia kilka razy trafił do szpitala psychiatrycznego. Jego lekarz, dr. William D. Silkworth, przestrzegał go, że jeśli nie przestanie pić, grozi mu nawet rychła śmierć.
Pewnego dnia Billa odwiedził Ebby Thacher, z którym niegdyś popijał. Okazało się, że Ebby przestał pić alkohol. Pomogła mu wiara i uczestnictwo w grupach oksfordzkich stowarzyszenia ewangelickiego.
Billa jednak to nie przekonało, jego poglądy trzymały go daleko od wszelkich ruchów religijnych. Niedługo po wizycie kolegi trafił kolejny raz do szpitala. Był w strasznym stanie psychicznym. W pewnym momencie, będąc w desperacji, miał krzyknąć: „Jeśli jest tam jakiś Bóg, niech mi się ukaże! Zrobię wszystko, wszystko!”.
Jak czytamy w Wikipedii, Bill miał w tym momencie odczuć uwolnienie z nałogu. W każdym razie poczuł się znacznie lepiej. W szpitalu odwiedził go wówczas Ebby Thacher, który przybliżył mu zasady funkcjonowania grup oksfordzkich. Tym razem Wilson wysłuchał kolegi z zainteresowaniem.
Po tych przeżyciach Bill poczuł potrzebę wspierania innych osób borykających się z podobnym problemem, ale bez powodzenia. Jego plany zawodowe też nie układały się po jego myśli, przyszedł więc kryzys. Bill nie pił już wówczas alkoholu od 6 miesięcy.
Poczuł, że może ulec nałogowi. Był tego wieczoru w hotelowym pokoju, postanowił szukać ratunku. Znalazł numery telefonów do duchownych i zaczął dzwonić z prośbą o kontakt z kimś z podobnym problemem. Skontaktowano go z lekarzem Bobem Smythem. Panowie wspierali się w trzeźwości przez kolejny miesiąc.
Jednak dr Bob wziął udział w konferencji lekarzy, gdzie – niestety – upił się. Następnego dnia tak mu drżały ręce, że nie mógł przeprowadzić operacji chirurgicznej. To przeważyło szalę. Wówczas Bill Wilson pomógł mu ponownie wytrzeźwieć.
Od tego czasu dzień 10 czerwca 1935, czyli pierwszy dzień nieprzerwanej trzeźwości Boba Smytha uznawany jest za symboliczny początek wspólnoty Anonimowych Alkoholików.
Czym są Anonimowi Alkoholicy (AA)?
To dobrowolne samopomocowe grupy osób uzależnionych od alkoholu, których celem jest wzajemne wspieranie się w trzeźwości. Podstawą filozofii grup AA jest 12 kroków i 12 tradycji.
Do Polski pierwsze informacje o ruchu AA dotarły około 1957 roku. Pierwsze grupy powstały u nas w 1974 roku, a w Lidzbarku Warmińskim w roku 1991.
– 35 lat temu doszedłem do wniosku, że mam problem. 13 maja 1991 roku wziąłem udział w mitingu grupy „Nadzieja” w Olsztynie – wspomina Janusz, założyciel pierwszej lidzbarskiej grupy AA. – Jeździłem tam regularnie, ale przyszła zima i dojazdy stały się bardziej uciążliwe. Znalazłem ośmioro przyjaciół, którzy także byli zainteresowani tym, by taką grupę stworzyć u nas w mieście. Z pomocą przyszła nam doktor Kącka i ksiądz Tomasz z kościoła pw. św. ap. Piotra i Pawła. W październiku 1991 roku powstała pierwsza lidzbarska grupa AA „Zwrot”. Spotykaliśmy się na początku w salce katechetycznej. Później lokale się zmieniały, między innymi wzięła nas pod skrzydła Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej ówczesna dyrektor Barbara Krasowska.
Z czasem powstała kolejna grupa – „Remedium”. Po różnych przeprowadzkach, po latach działalności, obie grupy znalazły swoje miejsce we wspomnianym centrum, gdzie mają bardzo dobre warunki.
– W tej chwili w całej Polsce jest zarejestrowanych około 3.000 grup AA funkcjonujących w 16 regionach – kontynuuje Janusz. – Biuro Służby Krajowej, obsługujące cały polski ruch AA, znajduje się w Warszawie przy ul. Pięknej. To ono wydaje rekomendacje, zalecenia, a dyrektor jest naszym międzynarodowym przedstawicielem.
Członkowie grupy spotykają się raz w tygodniu na mitingach, ale też na przykład wyjeżdżają do Krynicy Morskiej, gdzie w Ośrodku „Bursztyn” dwa razy w roku organizowane są rekolekcje trzeźwościowe, które prowadzi ks. ks Tadeusz Alicki.
– Uczestnicy ruchu AA biorą również udział w zabawach, które odbywają się po tak zwanych nocnych mitingach rocznicowych grup. Po zakończonym meetingu jest okazja do tańca i zabawy. Bawią się na nich znakomicie i udowadniają, że można tańczyć bez alkoholu – kontynuuje Janusz. – Rozmawiałem z jednym z DJ-ów i on powiedział mi, że członkowie grup AA o wiele lepiej bawią się na takich imprezach, bo jest spokojniej, radośniej, bez burd itp. zachowań.
Kto może korzystać z meetingów AA?
Każdy, kto zdecyduje się na życie w trzeźwości. To może być osoba, która jest uzależniona, ale też taka, która nie zmaga się z chorobą alkoholową, ale pije zbyt dużo i to niszczy życie jej i jej najbliższych. Na spotkaniu znajdzie wsparcie i zrozumienie. A często też nowych przyjaciół, co jest bardzo ważne w wytrwaniu w trzeźwości.
Zapraszamy do naszego Centrum każdego, kto odczuwa potrzebę wsparcia. Można przyjść osobiście do naszej siedziby przy ul. Konstytucji 3 Maja 14a-16a w Lidzbarku Warmińskim, lub zadzwonić pod numer tel. 89 767 85 47.
Ewa Lubińska
